Informacje związane z koronawirusem pojawiają się na każdym kroku, także w branży E-commerce. Analizowane są zagrożenia, jak i trendy i potencjalne szanse. W naszym artykule chcemy wspomnieć o kilku ważnych rzeczach, na które należy zwrócić uwagę w związku z reklamą w zakupach Google. Pozwolą one uniknąć zablokowania reklamowanych produktów.

Dostępność produktów

Pierwszy problem to aktualizacje informacji o produktach, szczególnie pod kątem ich dostępności. Nie jest to temat nowy, wielokrotnie podkreślaliśmy już jego istotność na łamach naszego bloga. W związku z przedłużonym czasem dostawy oraz problemami z dostępnością niektórych kategorii towarów, produkty które w wielu sklepach były dostępne niemalże bez przerw, w obecnej sytuacji są niedostępne przez kilka dni, a nawet tygodni. Dlatego też monitorowanie i aktualizowanie ich dostępności w sklepie i Zakupach Google jest niezbędne. Pozwoli to nie tylko uniknąć marnowania budżetu na kliknięcia, które nie przyniosą transakcji. W przypadku większej ilości niepoprawnych danych o dostępności Google może również zablokować poszczególne przedmioty, a nawet całe konto sprzedawcy.

Dostawa

Drugą kwestią jest dostawa. W obecnej sytuacji czas realizacji może wydłużyć się z wielu powodów: od dłuższego oczekiwania na dostawę towaru do naszego sklepu, przez zwiększoną ilość zamówień w sklepie, aż po opóźnienia po stronie firm kurierskich. Warto zastanowić się zatem nad wydłużeniem szacowanego terminu dostawy. W takim wypadku należy również zaktualizować informacje podane w koncie sprzedawcy, aby odpowiadały one nowym warunkom przedstawionym na naszej stronie internetowej.

Nieodpowiednie treści…

Ostatnim i niekiedy zaskakującym problemem jest zmiana polityki Google dotycząca reklamowania nieodpowiednich treści. W marcu zaktualizowano zasady dotyczące tak zwanych zdarzeń o charakterze wrażliwym. Zgodnie z nowymi wymaganiami Google zabrania reklamowania produktów, w przypadku których zachodzi podejrzenie próby czerpania zysku z klęsk żywiołowych, konfliktów zbrojnych czy sytuacji zagrożenia zdrowia publicznego. W obecnej sytuacji zabronione jest reklamowanie przedmiotów ochrony osobistej, jak maski czy rękawiczki ochronne. Wielu sprzedawców skarży się jednak, że ich produkty zostały zablokowane w związku z błędną kwalifikacją. Były to na przykład maski sportowe, które nie mają żadnego związku z ochroną przed wirusem. W sytuacji ograniczonego wsparcia technicznego, rozwiązanie takich problemów może stanowić duże wyzwanie. Dlatego warto zastanowić się nad wykluczeniem tego typu produktów z pliku danych lub zmianę tytułów i opisów, aby usunąć z nich ryzykowne słowa kluczowe.

Poprosiliśmy w tej sprawie o komentarz Panią Annę Karczewską – certyfikowaną specjalistkę Google Ads i Analytics.

Obecna sytuacja rzutuje również na branże, które nie prowadzą sprzedaży produktów związanych ze środkami ochrony osobistej. Obserwujemy liczne odrzucenia produktów, które w minimalnym stopniu nawiązują do masek ochronnych (np. maseczki kosmetyczne) czy płynów do dezynfekcji (m.in. płyny do mycia podłóg, płynów do szyb). O ile w przypadku maseczek sytuacja jest jasna i odrzucenie wynika z błędu systemu, który nie rozpoznaje czy to maska ochronna czy liftingująca, to w kwestii pozostałych produktów przyczyną odrzucenia jest fakt, że system nie jest w stanie zaindeksować dostępności produktów na stronie docelowej produktu i zweryfikować, czy produkty faktycznie są „w magazynie”. Support Google zaleca dodawanie na stronę produktu nie tylko informacji o dostępności, ale również o ilości dostępnego produktu. Niestety nie podaje informacji, jaka liczba dostępnych artykułów jest graniczna do zaprzestania wyświetlania reklam. Celem takiego działania jest to, aby nie wyświetlać produktów, które (ze względu na popyt) w każdym momencie mogą się skończyć. Ryzykowną alternatywą pozostają kampanie w sieci wyszukiwania. W wynikach wyszukiwania Google widzimy jeszcze firmy, które korzystają z tej opcji i wyświetlają reklamy na frazy typu „maseczki ochronne”. Dopóki system nie wychwyci tego błędu, reklamy środków ochronnych mogą się wyświetlać. Jednak w tym przypadku firmy ryzykują już nie tylko odrzuceniem reklam, ale także zablokowaniem całego konta reklamowego.

Anna Karczewska

Karol Nowicki

Introwertyczna część naszego zespołu. Marketingiem internetowym zajmuje się od prawie dziesięciu lat. Zaczynał od pisania tekstów na potrzeby SEO, później przyszedł czas na kampanie Google AdWords. Od pięciu lat głównym obszarem jego zainteresowań jest marketing w porównywarkach cen, w szczególności w usłudze Zakupy Google. Ma przyjemność współpracować z klientami z całego świata sprzedającymi bardzo różnorodne produkty, od kasków futbolowych przez luksusowe zegarki, aż po specjalistyczną karmę dla kurczaków.

W wolnych chwilach w teorii i praktyce zgłębia tajniki dobrej kawy.

Anna Karczewska

SEM Manager w agencji When. Absolwentka podyplomowych studiów z E-marketingu na Wyższej Szkole Europejskiej. Certyfikowana specjalistka Google Ads i Analytics. Z branżą SEM związana od ponad 5 lat. Na co dzień zarządza kampaniami Google Ads, Facebook Ads oraz LinkedIn Ads. Pasjonatka marketingu internetowego i poszukiwacz branżowych nowinek.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *