Google Shopping Actions to usługa niedostępna jeszcze w Polsce, ale coraz mocniej rozwijana w USA i Francji. W dzisiejszym artykule znajdziecie więcej informacji na jej temat.

Zakupy Google działają na zasadzie porównywarki cen – użytkownik może sprawdzić i porównać ze sobą oferty wielu sklepów, ale rola Google kończy się w tym momencie. Po kliknięciu w daną ofertę użytkownik przenoszony jest na stronę sklepu internetowego, gdzie może dokonać zakupu. Dzięki nowej usłudze proces ten został skrócony. Użytkownicy mogą kupować produkty bezpośrednio na platformie Google. Mechanizm jest zatem podobny chociażby do serwisu Amazon. Google zajmuje się obsługą zamówienia i płatności, sprzedawca natomiast wciąż jest odpowiedzialny za dostawę towaru do klienta.

Usługa Google Shopping Ads dostępna jest w wyszukiwarce Google oraz w zakładce Zakupy. Warto jednak zaznaczyć, że dokonywanie zakupów możliwe jest za pośrednictwem Asystenta Google. Można zatem kupować produkty również głosowo. Wkrótce dostępne mają być kolejne miejsca, w których użytkownicy będą mogli dokonać zakupów bezpośrednio od Google. Pierwszym z nich jest zakładka Grafika – o dostępności reklam produktowych w tym serwisie pisaliśmy w jednym z poprzednich artykułów: https://fabryka-ecommerce.pl/nowe-reklamy-produktowe-w-google-grafika/ Drugim z miejsc ma być YouTube.

Dobrą wiadomością dla sprzedawców jest fakt, iż Google nie wymaga osobnego pliku danych produktów. Po dołączeniu do programu Google Shopping Actions produkty reklamowane w Zakupach Google staną się automatycznie dostępne do bezpośredniego zakupu. Warto jednak zaznaczyć, że Google udostępnia dodatkowe atrybuty pliku danych, które można przesłać pod kątem nowej usługi. Jedno z pól pozwala na przykład ograniczyć ilość sztuk danego produktu, które mogą zostać sprzedane w Google Shopping Actions. Co więcej, możliwe jest całkowite wykluczenie części przedmiotów ze sprzedaży bezpośredniej. Służy do tego atrybut “Wykluczone miejsce docelowe”. Produkty, którym zostanie nadana wartość “Shopping Actions” nie będą dostępne do zakupu w nowej usłudze.

Google już teraz chwali się sukcesami sprzedawców uczestniczących w nowym programie. Można zatem spodziewać się zwiększenia listy krajów, w których nowa usługa będzie dostępna. Czy Amazon ma się czego obawiać?

Karol Nowicki

Introwertyczna część naszego zespołu. Marketingiem internetowym zajmuje się od prawie dziesięciu lat. Zaczynał od pisania tekstów na potrzeby SEO, później przyszedł czas na kampanie Google AdWords. Od pięciu lat głównym obszarem jego zainteresowań jest marketing w porównywarkach cen, w szczególności w usłudze Zakupy Google. Ma przyjemność współpracować z klientami z całego świata sprzedającymi bardzo różnorodne produkty, od kasków futbolowych przez luksusowe zegarki, aż po specjalistyczną karmę dla kurczaków.

W wolnych chwilach w teorii i praktyce zgłębia tajniki dobrej kawy.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *